19Istnieje pewien rodzaj artystów, którzy mają bardzo charakterystyczny styl. Ich prace prześcigają rzeczywistość, a sztuka, którą tworzą, potrafi przyciągnąć uwagę nawet największych arogantów.

Właśnie takim twórcą jest Tithi Luadthong (grandfailure na Depositphotos). Jego inspirowane sci-fi ilustracje cyfrowe odpowiadają jednemu z głównych trendów wizualnych w 2020 – Neonowej dystopii. Prace Tithi stają się jeszcze bardziej interesujące, jeśli weźmiemy pod uwagę, że nie tylko oddają dystopijny klimat, ale jednocześnie przedstawiają prawdziwe krajobrazy.

W jaki sposób udaje mu się łączyć w swoich pracach teraźniejszość z przyszłością, skąd czerpie inspiracje i jak wygląda jego proces twórczy? Wszystkiego dowiesz się z naszego wywiady z Tithi Luadthong.

Tithi Luadthong on digital illustration, sci-fi inspiration, and the creative workflow

O tworzeniu ilustracji jako hobby i pracy

Rysowanie było moim hobby od dzieciństwa. Kiedy tylko miałem trochę wolnego czasu, rysowałem, a inspiracją były dla mnie komiksy. Jako nastolatek chętnie zgłębiałem tajniki sztuki i projektowania. Po ukończeniu studiów zajmowałem się tworzeniem realistycznych wizualizacji techniką akwareli. Cały czas pracowałem przy tym nad rozwijaniem swoich umiejętności – szkicowania oraz malowania akwarelami i tuszem.

Photoshop wprowadził mnie w świat malarstwa cyfrowego. Dzięki niemu konieczne przestało być kupowanie niezbędnego sprzętu, w tym papieru, farb, pędzli i aerografów. Okazało się, że wszystko, czego potrzebuję, zapewnia program komputerowy.

W miarę, jak rosło moje zainteresowanie malarstwem cyfrowym, więcej ćwiczyłem i szukałem inspiracji w Internecie. Zrozumiałem, że malowanie nie ogranicza się do tworzenia na papierze. Zakochałem się w malarstwie cyfrowym i od tego czasu jestem mu wierny.

Nie chciałem kopiować zdjęć z Internetu. Punktem wyjścia dla moich prac stała się fotografia. Kiedy tylko miałem okazję podróżować, zawsze robiłem zdjęcia różnych miejsc – po to, aby móc je później naszkicować.

Nieco później, dzięki mojemu znajomemu, dowiedziałem się o istnieniu platform stockowych. Powiedział, że za pośrednictwem takich serwisów mógłbym zacząć sprzedawać moje prace. Początkowo nie byłem zainteresowany. Wydawało mi się, że takie platformy przeznaczone są wyłącznie dla grafików i fotografów, a moja twórczość nie będzie tam pasować. Moim celem było po prostu zaprezentowanie swoich umiejętności innym ludziom.

 futuristic city

Okazało się jednak, że ludzie zaczęli kupować moje prace za pośrednictwem różnych platform. Dzięki temu poczułem się pewniej i zacząłem zastanawiać się, czy nie zająć się tym na poważnie.

O kreatywnym procesie twórczym

Jestem pełnoetatowym ilustratorem. W pracy wykorzystuję malarstwo cyfrowe, a każdy etap procesu tworzenia odbywa się na komputerze.

Na początku brałem moje stare fotografie, aby następnie przekształcić je w grafikę. Dzisiaj lubię mieć pewność, że każdy krajobraz ma swoją historię. Czasami sprawiam, że wyglądają, jakby zostały wyjęte z filmu science fiction, fantasy lub horroru. Umieszczam na nich różne postacie – ludzi lub zwierzęta. Dzięki temu krajobraz staje się tylko tłem, które determinuje atmosferę danej pracy.

Tworzenie prac na zlecenie klientów wymaga umiejętności szkicowania. W ten sposób można przedstawić im ogólną koncepcję. Niezbędna jest również umiejętność szybkiego myślenia i reagowania, np. aby zweryfikować swoją pracę, uwzględnić punkt widzenia klienta i sprawić, żeby praca była dla niego atrakcyjna.

Pracując z klientem, nie można zupełnie puścić wodzy fantazji. Kreatywność jest dość ograniczona, ponieważ tworzysz według ścisłych instrukcji. Jest to dość trudne, jednak dzięki temu stale mogę rozwijać swoje umiejętności. Na pewno pozytywne jest to, że konfrontuję moje pomysły z pomysłami klientów, staram się patrzeć na rzeczy z innej perspektywy i próbuję nowych technik, co przydaje się przy kolejnych projektach.

Kiedy tworzę sam dla siebie, niczym się nie ograniczam. Rysuję od razu, nie robiąc wcześniej szkiców, i uwzględniam wszystkie pomysły, które akurat przyjdą mi do głowy.

The female robot

 

O inspiracjach czerpanych z sci-fi, filmów, książek i gier

Lubię oglądać filmy science-fiction. Są pełne pomysłów dotyczących technologii, obiektów, budynków i robotów, a wszystko dopracowane jest w najmniejszych szczegółach. Myślę, że oglądanie innych rzeczy niż współczesny świat jest naprawdę ekscytujące.

Kiedy zobaczę coś interesującego, mogą to być np. miniaturowi ludzie, gigantyczne zwierzęta, zaawansowane technologicznie urządzenia, zniszczone drogi, czerwone chmury, zielonkawe światło słoneczne lub dryfujące drzewa, zapisuję to jako słowo kluczowe. Zapisuję wszystko w bazie danych, którą zawsze mam pod ręką. Im więcej inspiracji, tym więcej pomysłów.

Patrzę na pracę różnych artystów, których obserwuję na portalach takich jak Artstation, Deviantart czy Pinterest, inspiruję się również miejscami, które odwiedzam podczas podróży. Na moją sztukę mają wpływ także książki science-fiction, szereg filmów i gier.

Filmy: Matrix, Terminator, Blade Runner, Mad Max, Upgrade, Godzilla.

Komiksy: Akira, Blame!, Evangelion, Zetman.

Gry: Metal Gear, Badland, Resident Evil, Silent Hill.

 

O znaczeniu ilustracji z portfolio na Depositphotos

Właściwie lubię niemal wszystkie prace znajdujące się w moim portfolio. Gdybym musiał wybrać jedną, którą lubię najbardziej, prawdopodobnie byłaby to ta:

digital art

Ilustracja przedstawia samotnego chłopca, który wiosłuje w stronę innego świata, a podczas swojej podróży obserwuje gwiazdy na niebie. Inspiracją do stworzenia tej pracy był film Interstellar. Lubię również gwiazd, robione przy długim czasie ekspozycji, ponieważ pokazują rzeczy i zjawiska takimi, jakimi nie możemy dostrzec na co dzień.

Poprzez ilustrację science fiction z ekranami chciałem zobrazować najbliższą przyszłość. Wyobrażam sobie, że na naszych biurkach będzie piętrzył się najróżniejszy sprzęt high-tech, mnóstwo monitorów i kabli. Wszystko w dusznym, ciemnym pokoju bez okien, pogrążonym w neonowym świetle. Praca przy biurku przez 20 godzin na dobę i tylko 4 godziny na spanie. Prawdopodobnie tak będą wyglądać w przyszłości biura.

 

O wypracowaniu swojego niepowtarzalnego stylu i podejściu do ilustrowania

Miałem okazję rysować, eksperymentując z różnymi stylami i gatunkami – niektóre z nich były całkiem zabawne, a niektóre zupełnie nudne. Kiedy zacząłem dostrzegać, że mogę rysować przez cały dzień, bawiąc się przy tym i nie odczuwając nudy, uświadomiłem sobie, że znalazłem swój unikalny styl.

Dopracowywałem ten styl i dużo ćwiczyłem, aby dalej rozwijać swoje umiejętności. Moim zdaniem zawsze warto oglądać prace innych artystów, aby czerpać inspiracje i pobudzać kreatywność. Dla mnie kreatywność polega na wyrażaniu pomysłów i tworzeniu nowych rzeczy, które, co prawda, pochodzą od Ciebie, ale jednocześnie przynoszą korzyści innym ludziom.

Zobacz portfolio artysty

people walking through a desert

Subskrybuj nasz blog

Bądź na bieżąco z nowościami, zdobywaj cenne wskazówki i ciekawe materiały dodatkowe.