Czasami jest tak, że to nie Ty wybierasz zawód, ale zawód wybiera Ciebie. Właśnie tak było w przypadku Janelle Sweeney, fotografki z Paryża. Tuż po tym, jak wzięła udział w pracy nad dużym projektem dla Booking.com, zdała sobie sprawę, że fotografia brandingowa może być tym, czym zajmie się w życiu.

Dla Janelle było to trudne, a zarazem ekscytujące doświadczenie. Udało jej się zrobić zdjęcia 120 miejsc w ciągu 6 tygodni, a przez cały ten czas potrafiła pozostać zmotywowana. Jeżeli jesteś ciekawy szczegółów projektu i specyfiki fotografii brandingowej, koniecznie poznaj historię Janelle Sweeney.

 

Jak to się stało, że zajęłam się fotografią

Pochodzę z Nowej Zelandii, ale w 2017 r. przeprowadziłam się do Paryża. Przed przyjazdem do Europy byłam pracownikiem socjalnym i nigdy wcześniej nie miałam w ręku lustrzanki cyfrowej. Fotografia była dla mnie hobby, pożyczałam aparaty od znajomych, kiedy wybierałam się w jakąś podróż.

Paryż jest niezwykle fotogeniczny. Według mnie łatwo jest zostać fotografem w mieście, w którym wszystko jest inspiracją.

Po przeprowadzce do Paryża nie mogłam pracować jako pracownik socjalny – jeszcze wtedy nie znałam francuskiego. Musiałam znaleźć sobie inne zajęcie. Kiedy tylko przyjechałam do Paryża, bardzo dużo czasu spędzałam na robieniu zdjęć. Fotografowałam wszystko, co znajdowało się wokół mnie. Zaczęłam od iPhone’a, którego pokochałam. Później kupiłam aparat i razem z przyjaciółką urządzałyśmy sobie piesze wycieczki po Paryżu. W trakcie tych wycieczek robiłyśmy ludziom zdjęcia. Okazało się, że bardzo podobają im się nasze zdjęcia.

panoramam of Paris

Źródło: myparisportraits.com

 

Wszystko zaczęło się od projektu dla Booking.com

Nieco później skontaktowała się ze mną agencja wykonująca zdjęcia brandingowe dla różnych klientów. Pracowali akurat nad projektem dla Booking.com – na platformie miał pojawić się przewodnik po Paryżu.

Do zrobienia niezbędnych zdjęć zatrudniono tylko niewielką grupę fotografów. Na samym początku każdy z nas otrzymał naprawdę jasne i konkretne wytyczne dotyczące stylu fotografii, której poszukują, i rodzaju zdjęć, których potrzebują. Zrobiliśmy również sesję próbną z managerem, aby upewnić się, że nasza wizja oraz sposób fotografowania są zgodne z wymaganiami projektu. Po zatwierdzeniu sesji próbnej, w ciągu następnych sześciu tygodni, sfotografowałam 120 miejsc w Paryżu.

Miałam ze sobą listę kontrolną, na której, punkt po punkcie, wyszczególniłam, na co zwrócić uwagę w każdej z lokalizacji. Jednak po jakimś czasie doszłam do wniosku, że jeśli po prostu pójdę w każde z tych miejsc i poczekam, idealny moment na zrobienie zdjęcia zjawi się sam. Chciałam, żeby wszystkie zdjęcia wyglądały autentycznie i naturalnie. Chodzi o to, że w fotografii brandingowej bardzo łatwo wpaść w pułapkę powtarzalności i typowych ujęć, przykładem mogą być zdjęcia jedzenia, które najczęściej robione są z góry.

Skończyło się na tym, że spędziłam dużo czasu, czekając na idealny moment, który mogłabym uchwycić. Ponieważ w sesjach nie fotografowaliśmy modeli, a przypadkowych ludzi znajdujących się w danej lokalizacji, bywało, że musiałam czekać na ten jedyny moment naprawdę długo. Oznaczało to również, że za każdym razem musiałam się upewnić, czy ludzie na zdjęciu na pewno nie są rozpoznawalni. Musiałam również uważać, by zdjęcia nie przedstawiały twarzy – chyba że osoby fotografowane podpisały stosowną zgodę.

Janelle Sweeney on Branding Photography in Paris

Źródło: myparisportraits.com

Wszystkie fotografowane przeze mnie miejsca były naprawdę interesujące. Odwiedziłam wiele restauracji i kawiarni, weszłam również na Wieżę Eiffla i byłam w wesołym miasteczku, w którym znajduje się najstarsza karuzela we Francji. Sfotografowałam kabaret i kilka klubów jazzowych. Udział w tego rodzaju projektach to świetna zabawa. Dzięki temu masz szansę poznać naprawdę interesujące miejsca, uczestniczyć w najróżniejszych wydarzeniach i poznać ciekawych ludzi.

Praca nad projektem była niekiedy wyzwaniem. Wszystkie zdjęcia musiały być robione przy dobrej pogodzie i w świetle słonecznym. Deszczowe, pochmurne dni uniemożliwiały pracę. Oczywiście, ma to sens, chociaż przyznam, że bywało to dla mnie frustrujące. Kiedy deszcz pada nieprzerwanie przez cały tydzień, a terminy gonią, jest to naprawdę trudna i niekomfortowa sytuacja.

Jestem wdzięczna, że mogłam zdobyć takie doświadczenie. Dzięki temu projektowi nabrałam pewności i mogę o sobie powiedzieć, że jestem profesjonalną fotografką.

 

Myślę, że to fotografia brandingowa wybrała mnie, a nie na odwrót

Przed projektem dla Booking.com fotografowałam tylko ludzi. Czułam się bardzo komfortowo, robiąc takie zdjęcia. Praca nad projektem spowodowała, że wyszłam ze swojej strefy komfortu. Każdego dnia musiałam być kreatywna. Okazało się, że moje umiejętności w tej dziedzinie fotografii bardzo szybko się rozwinęły. Po zakończeniu projektu zdałam sobie sprawę, że właściwie mogę zajmować się fotografią brandingową.

Zaczęłam od lokalnej kawiarni, w której pracowałam i którą często odwiedzałam. Zaprzyjaźniłam się z właścicielem, a pewnego dnia po prostu powiedziałam: „Twój Instagram wygląda, jakbyś potrzebował więcej zdjęć. Jeśli chcesz, mogę się tym zająć. Możemy zawrzeć kontrakt”.

Janelle Sweeney on Branding Photography And The Booking.com Project

Źródło: myparisportraits.com

Obecnie wykonuję zdjęcia brandingowe dla sześciu klientów, a większość z nich to klienci, których pozyskałam przez osobiste kontakty. To małe marki, które się rozwijają. Współpracuję z kawiarnią, firmą organizującą wycieczki rowerowe, galerią sztuki, linią odzieży vintage, producentem kombuchy, a także life coachem. Wszyscy moi klienci są zupełnie różni i to jest fascynujące. Cały czas zajmuję się również fotografią portretową.

O istocie fotografii brandingowej i przeszkodach w fotografowaniu

Na podstawie własnych doświadczeń mogę powiedzieć, że istotą fotografii brandingowej jest zrozumienie kultury, estetyki i duszy danej marki. Podam przykład – robiąc zdjęcia brandingowe dla kawiarni, nie chcę, aby mój przekaż sprowadzał się do tego, że jest to trendy miejsce, w którym można zrobić zdjęcie na Instagram. W rzeczywistości chodzi o ludzi. Osoby tam pracujące znają wszystkich, którzy odwiedzają tę kawiarnię. Z mojej perspektywy zdjęcia brandingowe  dla tej kawiarni powinny skupić się właśnie na tym. Jako fotografka powinnam pokazać, że jest to przyjazne miejsce, i spróbować uchwycić na zdjęciach duszę tego miejsca.

Ponieważ nie mam żadnego wykształcenia fotograficznego, nie skończyłam też żadnego kursu, największą przeszkodą było dla mnie brak zaufania do siebie samej i swoich umiejętności. Trzeba być pewnym siebie. Musisz mieć odwagę zapytać, co marka może zrobić dla Ciebie, żeby pomóc w realizacji projektu, a rezultat pracy był po prostu dobry. Myślę, że trzeba rozmawiać z klientami na temat ich oczekiwań. Bardzo często chcą od fotografa trochę więcej, dlatego tak ważne jest ustalenie granic i jasne określenie, co możesz im zapewnić.

 

Planowanie i przygotowania – przepis na sukces w fotografii brandingowej

Gdyby zjawił się u mnie nowy klient, na pewno chciałabym się z nim spotkać, aby dokładnie dowiedzieć się wszystkiego na temat marki. Na pewno zapytałabym o ich historię, jakie są ich oczekiwania, jeśli chodzi o współpracę ze mną, a także wyjaśniła różne kwestie formalne.

Przykładowe pytania:

1. Gdyby klient miał opisać Twoją markę, co mógłby powiedzieć?

2. Jak opisałbyś kulturę marki? Jakie wartości są kluczowe?

3. Do czego potrzebujesz zdjęć – do strony internetowej czy do kanałów w mediach społecznościowych?

4. Czego spodziewasz się po współpracy ze mną?

5. Jaki lubisz styl? (Proszę moich klientów, aby pokazali mi konta na Instagramie, które obserwują, i zdjęcia, które im się podobają. W ten sposób mogę uzyskać dobre wyobrażenie na temat tego, jakie są ich upodobania i preferencje).

6. Czy kiedykolwiek współpracowałeś już z fotografem? Co Ci się podobało w tej współpracy, a co nie? (Dzięki tego rodzaju pytaniom mogę, jako fotografka, uniknąć błędów).

7. Jakie są Twoje największe oczekiwania związane z fotografią brandingową?

Janelle Sweeney on Branding Photography And The Booking.com Project

Źródło: myparisportraits.com

Jeśli chodzi o kwestie formalne, musisz mieć pewność, że podpisujesz naprawdę dobrą umowę. Powinieneś także ustalić, w jakim czasie musisz zrobić zdjęcia, ile ma być tych zdjęć, no i w jaki sposób będziesz zdjęcia dostarczać. Cenę, a także sposób i termin płatności musisz ustalić na samym początku.

Przepis na sukces to staranne planowanie i rzetelny wywiad, dzięki któremu będziesz mieć pełny obraz marki. Pamiętaj o tym, zanim sięgniesz po aparat.

Dobrze, jeśli jasny jest każdy etap współpracy. Jako fotograf musisz umieć stawiać granicę i mieć pewność, że nikt Cię nie wykorzystuje. Tylko wtedy możesz być hojny i dać z siebie wszystko przy realizacji projektu.

Zawsze sporo czasu poświęcam na przemyślenia i na ułożenie planu. Nauczyłam się również, że na początku lepiej dać sobie trochę czasu – pośpiech nie jest wskazany.

Janelle Sweeney on Branding Photography And The Booking.com Project

Źródło: myparisportraits.com

Moje rady dla tych, którzy dopiero zaczynają lub interesują się fotografią brandingową

Po prostu wyjdź z domu i zacznij robić zdjęcia – setki zdjęć. Nie musisz każdego zdjęcia poddawać obróbce, ani udostępniać go na Instagramie. Nie musisz nic z nimi robić. Na początku chodzi przede wszystkim o dobrą zabawę i próbowanie nowych rzeczy.

Kiedy byłam na początku swojej drogi, raz w tygodniu wychodziłam z domu i przynajmniej przez godzinę robiłam zdjęcia. Po prostu dobrze się bawiłam. Uważam, że jest to najlepszy sposób na naukę i nabranie pewności siebie. Jeśli miałabym dać jakąś wskazówkę początkującym fotografom, to powiedziałabym, że trzeba naprawdę dobrze poznać swój aparat.

 

Moje plany na przyszłość

W przyszłości planuję rozwijać firmę w kilku różnych kierunkach. Chciałabym zatrudnić młodszych fotografów i budować społeczność, ponieważ wiem, jak trudne bywają początki. Byłoby cudownie, gdyby dzięki temu przed innymi fotografami otworzyły się drzwi do kariery.

Chciałabym, żeby moja firma się rozwijała i mogła oferować markom usługi całego zespołu fotografów. Chciałabym również kontynuować sesje portretowe ludzi, którzy odwiedzają Paryż. Daje mi to dużo radości, a ludzie, których spotykam, często okazują się bardzo interesujący.

Mam wiele planów i marzeń na przyszłość.

Subskrybuj nasz blog

Bądź na bieżąco z nowościami, zdobywaj cenne wskazówki i ciekawe materiały dodatkowe.